Pojawienie się koncepcji Just in Time oraz rozwój wywodzącej się z niej metody Lean management, do góry nogami wywróciło sposób zarządzania produkcją przemysłową. Coś, co miało być jedynie rozwiązaniem tymczasowych problemów z zaopatrzeniem w surowce, swoją skutecznością zdominowało rynek. Zmiany dotknęły nie tylko samego procesu wytwarzania, ale wszystkiego, co jest z nim związane, a szczególnie logistykę.

Produkcja masowa a Lean management — różnice

Przed powszechnym przyjęciem zasad zarządzania pochodzących z kraju kwitnącej wiśni, zakłady produkcyjne na niemal całym świecie, hołdowały regułom klasycznej produkcji masowej. Utrzymywano wysokie poziomy zapasów magazynowych surowców oraz produktów, a linie montażowe w bardzo dużych seriach produkowały określony typ towaru. Logistyka w takim modelu była prostsza, ponieważ zatrzymanie fabryki wymuszone brakiem materiałów, lub klienta spowodowane niewytworzeniem dóbr, było o wiele trudniejsze.

Odpowiedzialne za to były wyżej wymienione „Stocki”. Ceną był wysoki koszt składowania oraz wysoki odsetek strat z powodu niesprzedania całości wyprodukowanych produktów. Wytwarzając wszystko „dokładnie na czas” zdecydowanie redukujemy straty związane z magazynowaniem i ryzykiem „scrapowania” nieprzydatnego towaru. Praca bez zakłóceń wymaga jednak dokładnego zaplanowania dostaw i wysyłek, małymi partiami, z dużą częstotliwością.

Wyzwania współczesnego transportu logistycznego

Większość przedsiębiorstw zrezygnowała na przestrzeni lat, z utrzymywania własnej floty pojazdów. Usługi dla nich świadczą wyspecjalizowane firmy spedycyjne. Te, jeśli chcą odnaleźć się na obecnym rynku, muszą wdrożyć rozwiązania, które umożliwią im przede wszystkim szybką reakcję na pojawiające się problemy i zakłócenia. Z powodu relatywnie niewielkich zleceń, pojazdy podczas jednorazowej trasy, obsługują zazwyczaj kilku klientów.

Dzięki temu minimalizujemy koszty (wynagrodzenie kierowcy, paliwo, eksploatacja maszyny) i maksymalizujemy zyski. Przeważnie muszą również znaleźć się w określonym miejscu o konkretnej porze, aby zmieścić się w wąskie okna czasowe na rampach załadunkowych. Nasza pewność, że wszystko przebiega zgodnie z planem, związana jest z monitoringiem samochodu dostawczego.

Tracking GPS w logistyce

Podczas drogi z punktu „A” do „B”, wiele może pójść nie tak. Nierzadkie są problemy techniczne, kierowca może źle się poczuć, na załadunku możemy zostać przetrzymani. Pracownik odpowiedzialny za przebieg trasy, niekoniecznie może mieć możliwość zawsze poinformować o przeszkodach, jakie napotka. Monitorowanie pojazdów za pomocą systemu GPS połączonego z odpowiednim oprogramowaniem, daje nam sposobność obserwacji w czasie rzeczywistym postępów w realizacji transportów.

Każde podejrzane opóźnienie w trasie, daje nam okazję do podjęcia decyzji o wysłaniu dodatkowego samochodu. Wiarygodność z naszej strony jest najmocniejszym atutem mogącym przeważyć o długotrwałej współpracy. Dla klientów spóźnione wysyłki wiążą się często z ogromnymi kosztami, szczególnie jeżeli w grę wchodzi dodatkowy transport lotniczy.

Udostępnij!